Komunikacja wizualna w praktyce może być niekiedy kłopotliwa. Często dzieje się tak dlatego, że nieświadomie powielamy podstawowe błędy. Często brak nam odpowiedniej, fachowej wiedzy, aby przekazać agencji reklamowej, studiu graficznemu – co mamy na myśli. Niektórzy nawet uważają, że materiały typu ulotki to strata pieniędzy, nie wiedząc przy tym jak wiele możliwości kontaktu z klientami tracą. Dzisiaj walczymy nie tyle o zakupy klientów, co o każde sekundy i minuty jego uwagi.

1. W komunikacji wizualnej wykorzystujemy tylko jeden zmysł

Ale czy na pewno tylko jeden?

Patrzymy na obraz, ale jego obraz już w chwili patrzenia nie jest prawdziwy. Nie będę wchodził głębiej w temat procesu widzenia, zapewne wiesz, że kolor jest falą elektromagnetyczną światła odbitego od obiektu. Następnie obraz ten dekodowany jest w naszym mózgu. Przy okazji odwiedzając bazę danych w nim zapisaną.

Dla przykładu.

Pomyśl o niebieskiej cytrynie.
Myśl o cytrynie jest tak zakorzeniona w naszym umyśle, że nawet niebieska powoduje zwiększoną produkcję śliny. Dopiero później zastanawiamy się, co oznacza ten kolor w danym przypadku.

Powyższy przykład nadaje się również do działu wyuczone schematy, ale o tym za chwilę. Teraz chciałem Ci pokazać jednak, że Twój umysł nawet nie widząc żadnego przykładu od razu potrafił wygenerować w głowie obraz czegoś, co nie istnieje. Przecież naturalnym kolorem cytryny jest żółty, a nie niebieski. Czy nie jest więc tak, że obraz generowany jest przez nasz mózg w oparciu o to co widzimy i jakie mamy doświadczenie?

2. Komunikat nadany = komunikat odebrany?

Obraz pojawia się w głowie. Nawet jeśli tylko na niego patrzymy.
A zaraz za nim pojawia się emocja, opinie, etykiety przypisane do niego, metafory i cała grupa historii związana z systemem świadomości odbiorcy

I tu zaczyna się drugi proces, dekodowania obrazu z użyciem naszych dotychczasowych doświadczeń. Zatem ten sam obraz może wywoływać różne emocje i odczucia. Kluczowa tutaj wydaje się fraza “dotychczasowe doświadczenie”. Wraz ze słowem dotychczasowe, ponieważ w etapie projektowania możemy chcieć stworzyć nowe doświadczenie.

Zastosuję jeszcze raz ten przykład z niebieską cytryną, choć pewnie już zdarzyło Ci się to widzieć nie raz i dlatego nie jest to nowe doświadczenie. Ale jeśli do tej cytryny dołożyć jeszcze np. mrugające oczy i usta, a do tego dodać chmurkę tekstową jak w komiksach – to może być właśnie to nowe doświadczenie, a ten przekaz może zostać wzmocniony na innych poziomach.

3. Wyuczone schematy komunikacji wizualnej

Są takie obrazy, które działają automatycznie. Nie potrzeba mieć wielkiej wyobraźni, ani wiedzy, aby od razu w głowie pojawiła się historia, która uruchamia odpowiednie mechanizmy. Jadąc samochodem widzisz obraz zapalającego się czerwonego światła. Wyuczona reakcja naciskania nogą na hamulec następuje niemal bezwiednie. Widzisz symbol religijny na budynku i od razu wiesz, której dotyczy. Bardzo często różnego rodzaju kampanie społeczne wykorzystują obrazy, które roboczo nazwę “trudne” – czyli takie, które wywołując negatywne emocje mają za zadanie wpłynąć pozytywnie na zachowanie odbiorcy.
Inny przykład. W prawym górnym rogu ekranu (bądź w lewym jeśli pracujesz w innym systemie niż Windows) widzisz symbol X lub czerwoną kropkę i bynajmniej wiesz, że służy do zamykania okna przeglądarki – choć X to także znak mnożenia.
Inny przykład. W prawym górnym rogu umieściłem ikony portali społecznościowych. Skąd wiesz, które z nich – dokąd prowadzą. Przecież to tylko symbole.

Na koniec kilka rzeczy do zastanowienia:

  • Dlaczego nie użyłem w tym artykule ani jednego obrazu – choć idea moich projektów jest odwrotna? (Mów obrazem)
  • Dlaczego niektóre słowa w akapitach są pogrubione?
  • Jakie masz wnioski z tego artykułu?
Categories: Wiedza / Tags: , /

Zapisz się na newsletter

Co jakiś czas napiszę do Ciebie coś pozytywnego, chcesz?

Dziękuję. Twoja wiadomość została wysłana.
Ups. Coś poszło nie tak.. Może spróbujesz jeszcze raz?

Zapisując się na listę mailingową zgadzasz się z polityką prywatności